![]() |
Marsz Szmat, Warszawa 17.05.2014 |
dumnie unieś biust do góry,
niech nikt Tobą nie pomiata,
nie przypina łaty „szmata”,
niech nikogo nie obchodzi
co założysz i jak chodzisz,
choćby mąż, alfons, kochanek,
nocą, dniem, tudzież nad ranem,
wara mu od Twoich wdzięków
jeśli nie chcesz jego stęków,
bodajbyś prowokowała,
wrzące zmysły rozpalała,
nie dla gwałtu, nie przemocy,
i niech cierpi gdy przekroczy,
pierwszym razem wykastrować,
drugim odciąć, nie żałować.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz